Tytus de Zoo
 

Tytus de Zoo
CZŁEKOKSZTAŁTNY NA UCZŁOWIECZANIU

„De” przy jego nazwisku wskazywałoby na szlachetne pochodzenie. Nic z tego. Tytus pochodzi z nienajlepszej rodziny, można by powiedzieć z patologicznej. – Stryjek – alkoholik, wujek – pasożyt, babcia – cinciara. Po co ma ktoś czytać? – pyta Romka w pierwszej księdze swoich przygód, gdy dostał od A’tomka zadanie: wypracowanie pt. „Moja rodzina”. Tytus napisał swoje wypracowanie w języku staromałpim, żeby nikt nie mógł odczytać. Ja jednak uważnie przestudiowałam księgi jego dziejów i wiem wszystko. Tytus pochodzi z Trapezfiku, kraju położonego w Afryce Środkowej. Do dziś mieszka tam babcia Tytusa Hopsasa i wuj Bzofik. Mimo, że rodzina nieudana, Tytus nie opuszcza jej w potrzebie. Kiedy w Trapezfiku nastąpił przewrót i wuj Bzofik trafił do więzienia, Tytus bez zastanowienia poleciał go ocalić. Trudne dzieciństwo to nie tylko rodzina. To także jego narodziny. Otóż nasz niski, długoręki, skoczny bohater urodził się nie jak wszyscy – raz. Najpierw w „Świecie Młodych”, gdzie Papcio publikował pierwsze odcinki jego przygód, a drugi raz, kiedy rysował książeczkę i wylał mu się tusz. Z głupiej plamy powstał mądry Tytus. Ba, i to nie wszystko. Tytus nawet imienia nie dostał zwyczajnie. – Z tuszuś powstał, w tusz się obrócisz, nadaję Ci imię Tusz de Zoo – powiedział do niego Papcio Chmiel, gdy plama zamieniła się w szympansa. Jednak chwilę później przyszedł Romek. – Ty, Tusz – powiedział, a A’tomek sprostował – Nie ma imienia Tytusz, tylko Tytus. I tak zostało.

 

Opisy zaczerpnięte z Książki TYTUS ZLUSTROWANY ( kto nie czytał całości niech żałuje )